Czupel od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych celów krótkich wycieczek w okolicach Bielska-Białej, mimo że na pierwszy rzut oka może być nam trudno uwierzyć, że dotarliśmy na najwyższy szczyt Beskidu Małego. Ale właśnie Czupel jest bardzo niepozorny. Wierzchołek jest nieco schowany w gęstym lesie, nie znajdziemy tutaj rozległej hali czy efektownych widoków. Jest za to kilka ciekawych historii i bardzo wdzięczna trasa.

Szczyt wznosi się na wysokość 930 m n.p.m. w zachodniej części Beskidu Małego, w tzw. Grupie Magurki Wilkowickiej. Przez jego grzbiet przebiega granica między Międzybrodziem Bialskim a Łodygowicami, a sam Czupel należy do Korony Gór Polski. Dawniej wierzchołek podawano jako wyższy o trzy metry, dlatego na starszych tablicach można jeszcze spotkać wysokość 933 m n.p.m. Z kolei nowe pomiary mówią o wysokości 931 m n.p.m.
Masyw Czupla niemal w całości porasta las regla dolnego. Dominują tutaj buki z domieszką świerka, a wśród przyrodniczych ciekawostek wymienia się rzadką naparstnicę purpurową i chronionego biegacza pomarszczonego. W ostatnich latach część lasu została przerzedzona przez wichury i wycinkę, przez co pojawiły się ograniczone, ale całkiem przyjemne widoki. Z niektórych miejsc można dostrzec Jezioro Międzybrodzkie, Pogórze Śląskie, Magurkę Wilkowicką, a przy dobrej pogodzie nawet Babią Górę czy Małą Fatrę.
Najpopularniejszy szlak prowadzi z Przełęcz Przegibek. To właśnie ten wariant najczęściej wybierają osoby zdobywające Koronę Gór Polski oraz rodziny z dziećmi. Trasa nie jest długa, ale początek potrafi zaskoczyć stromym podejściem. Po kilku minutach kamienista ścieżka łagodnieje i przechodzi w wygodną leśną drogę prowadzącą w stronę Magurki Wilkowickiej.
Po drodze coraz częściej między drzewami zaczynają pojawiać się widoki na Beskid Śląski, Klimczok i Bielsko-Białą. Szczególnie przyjemny jest fragment w okolicach Sokołówki, gdzie szlak nabiera bardziej spacerowego charakteru. Wiele osób właśnie tutaj po raz pierwszy orientuje się, że Beskid Mały mimo nazwy wcale nie jest taki mały.
Naturalnym przystankiem podczas wycieczki pozostaje Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej. To jedno z najbardziej znanych schronisk w okolicy Bielska-Białej, działające już od początku XX wieku. Obecny budynek pochodzi z 1913 r. i stoi na rozległej polanie z widokiem na Beskid Śląski, Żywiecki oraz Jezioro Międzybrodzkie. W słoneczne weekendy bywa tutaj gwarno, ale trudno się dziwić – miejsce jest łatwo dostępne, a atmosfera typowo beskidzka. W pobliżu działają trasy narciarstwa biegowego, a przy schronisku często odpoczywają rowerzyści i turyści zmierzający dalej na Czupel.
Dopiero od Magurki zaczyna się spokojniejszy, bardziej leśny etap wycieczki. Trasa niemal się nie wspina i prowadzi szeroką ścieżką w stronę najwyższego szczytu Beskidu Małego. Po drodze można natknąć się na pozostałości dawnego schroniska „Widok na Tatry”, które przed wojną cieszyło się ogromną popularnością wśród polskich turystów. Drewniany budynek spłonął w 1967 r., ale miejsce wciąż ma w sobie coś z dawnego beskidzkiego klimatu.