Pierwsze Tygodnie Kultury Beskidzkiej – zobacz, jak bawił się region w latach 60. i 70.
Historia i znaczenie pierwszych Tygodni Kultury Beskidzkiej
Pierwsza edycja Tygodnia Kultury Beskidzkiej odbyła się w Wiśle w 1964 roku. Pomysł narodził się w środowisku miejscowych działaczy kultury i miłośników folkloru, którzy chcieli dać góralom z Beskidu Śląskiego i sąsiednich regionów okazję do wspólnego muzykowania, tańca i wymiany doświadczeń. Twórcy festiwalu inspirowali się dwoma starszymi wydarzeniami – przedwojennym Świętem Gór organizowanym w latach 30. XX wieku oraz Gorolskim Świętem w Jabłonkowie na Zaolziu, które polska mniejszość narodowa w Czechosłowacji organizowała nieprzerwanie od 1949 roku. Wpływ tradycji jabłonkowskiej okazał się tak istotny, że oba festiwale do dziś pozostają stowarzyszone na zasadach przyjaznej współpracy, a TKB jest oficjalnie wpisany do kalendarza Międzynarodowej Rady Stowarzyszeń Folklorystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej CIOFF.
Pierwsza edycja, którą widzimy na archiwalnych zdjęciach, była przeglądem zespołów regionu cieszyńskiego, wzbogaconym występami gości z Podhala i Zaolzia. Już III edycja w 1966 roku rozszerzyła się o drugą estradę – w Szczyrku, gdzie przez trzy dni, w bardzo prowizorycznych warunkach, na zbitej z desek estradzie na wybiegu skoczni Skalite, prezentowano fragmenty wiślańskiego programu. Rok później, w 1967 roku, festiwal nabrał już charakteru międzynarodowego – występowały grupy z ZSRR, Czechosłowacji, Węgier, Francji i Austrii, a także stypendyści ONZ z Indii przebywający na praktykach w Polsce. To właśnie te pierwsze edycje uchwycono na fotografiach, które dziś pełnią rolę bezcennego archiwum.
Wspólnota i tradycja – jak Beskidy bawiły się wtedy
Zdjęcia z pierwszych edycji TKB pokazują przede wszystkim autentyczność i bogactwo poszczególnych grup etnograficznych. To nie był jednolity „strój góralski” – w korowodach prezentowali się obok siebie górale śląscy z Wisły i Trójwsi (w charakterystycznych modrzeńcach, kabotkach i koniakowskich heklowanych kopytkach), górale żywieccy w strojach z dominacją czerwieni, podhalanie w białych kierpcach z parzenicami, górale czadeccy z Zaolzia oraz zaproszeni przedstawiciele innych regionów Polski. Obok muzycznych występów odbywały się jarmarki sztuki ludowej, pokazy tradycyjnych instrumentów (gajdy, trombita, fujara, dudy żywieckie, heligonka), warsztaty rzemiosła i degustacje regionalnych potraw – kwaśnicy, moskoli, bryndzy, oszczypków oraz niezbędnej do tego wszystkiego żywieckiej herbaty z prądem.
Pierwsze edycje TKB cechowała duża wrażliwość na ochronę tradycyjnych instrumentów oraz technik wykonania strojów. Komisja organizatorów na pierwszej edycji w 1964 roku oceniała wszystkie zespoły i solistów, przyznając im nagrody, ale ten wczesny konkursowy charakter prezentacji się nie przyjął – zastąpił go format integracyjnego święta. Konkursy wróciły później – Festiwal Folkloru Górali Polskich, organizowany w Żywcu nieprzerwanie od 1970 roku (od 1982 w ramach TKB), to do dziś jedyne spotkanie, w którym uczestniczą wszystkie grupy etnograficzne polskich górali. Wczesne zdjęcia z lat 60. pokazują również moment przełomowy dla TKB – w 1967 roku wybuchł konflikt między estradami, w wyniku którego Wisła wprowadziła równolegle własną nazwę „Dni Kultury Beskidzkiej”, a TKB w dotychczasowej formie odbył się tylko w Szczyrku. Ten epizod również utrwaliły fotografie z tamtych lat.
Lata 70. – rozwój festiwalu i kolejne estrady
Lata 70. to czas dynamicznego rozwoju TKB i wkraczania festiwalu w nowe miejscowości Beskidów. W 1975 roku, podczas XII edycji imprezy, do grona organizatorów dołączył Żywiec – stolica Żywiecczyzny i regionu, który słynie z bogactwa i ochrony tradycyjnej kultury góralskiej. Główną estradą żywiecką stał się amfiteatr pod Grojcem, gdzie do dziś odbywa się Festiwal Folkloru Górali Polskich. Rok później, w 1976 roku, dołączył Maków Podhalański – pierwsza edycja w tym Beskidu Makowskim mieście trwała cztery dni i odbywała się w Domu Strażaka, dopiero potem powstała obok scena plenerowa zwana Makowianką. Każde z tych miast wnosiło do festiwalu odrębną tożsamość kulturową – Wisła reprezentowała Beskid Śląski, Żywiec – Żywiecczyznę, Maków Podhalański – Beskid Makowski.
Również w latach 70. ukształtowała się jedna z najbardziej charakterystycznych dziś tradycji festiwalu – obecność zespołów zagranicznych z całego świata. Archiwalne fotografie pokazują nawiązanie kontaktów z grupami z państw bloku wschodniego, krajów Europy Zachodniej oraz egzotycznych zakątków świata – obraz folklorystycznej różnorodności był wówczas wręcz okienkiem na świat dla mieszkańców powojennej Polski. Wisła stała się też miejscem, gdzie co dwa lata gościły Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne (formalnie od 1990 roku, ale ich poprzednikiem były właśnie pierwsze gościnne wizyty zespołów zagranicznych z lat 60.). Estrada w Oświęcimiu dołączyła znacznie później, w 1992 roku, jako miejsce symboliczne – nie posiadające tradycji góralskich, ale szczególnie predestynowane do podejmowania inicjatyw służących pojednaniu między narodami.
Kultura żywa, choć zaklęta w fotografiach
Dzisiejszy Tydzień Kultury Beskidzkiej, organizowany przez Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, to gigantyczne przedsięwzięcie obejmujące pięć głównych estrad – Wisła, Szczyrk, Żywiec, Maków Podhalański i Oświęcim – oraz imprezy towarzyszące w Ujsołach (Wawrzyńcowe Hudy, dołączyły w 1980 roku) i Istebnej (Festyn Istebniański od 1995 roku). Festiwal trwa dziewięć dni, co roku na przełomie lipca i sierpnia, a głównym sponsorem są Zakłady Piwowarskie w Żywcu jako Grupa Żywiec. W 2024 roku odbyła się 61. edycja TKB, w 2025 – 62., a w 2026 zaplanowano 63. edycję – to świadczy o niezwykłej trwałości tej formuły, sięgającej korzeniami właśnie tych pierwszych, dokumentowanych na archiwalnych fotografiach edycji z lat 60.
Patrząc na zdjęcia z pierwszych edycji TKB, można dostrzec coś, co dziś czasem umyka w festiwalowym rozmachu – że narodzin Tygodnia Kultury Beskidzkiej nie zawdzięczamy rozkazom z góry ani mecenatowi władz, lecz spontanicznemu pomysłowi grupy działaczy kultury z Wisły, którzy uznali, że folklor powinien być świętem, nie eksponatem. Dla każdego mieszkańca, turysty i miłośnika Beskidów archiwalia są więc impulsem, by odkrywać i chronić tę kulturę, która w 1964 roku została symbolicznie zaproszona pod jeden festiwalowy dach – kulturę, która mimo upływu czasu pozostaje żywa, a co lipiec i sierpień znów wypełnia amfiteatry pod Grapą w Wiśle, pod Grojcem w Żywcu i na Makowiance w Makowie Podhalańskim śpiewem górali z całej Polski i świata.

