Schronisko PTTK na Szyndzielni jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych obiektów turystycznych w Beskidzie Śląskim. Położone na wysokości 1001 m n.p.m., tuż pod szczytem Szyndzielni, od pokoleń przyciąga turystów, mieszkańców Bielska-Białej, narciarzy i osoby szukające dobrego miejsca na górski spacer przy małej pomocy kolejki linowej.
O popularności tego miejsca decyduje przede wszystkim położenie. Schronisko znajduje się zaledwie kilkanaście minut jazdy od centrum Bielska-Białej, a dojście do niego można zaplanować zarówno jako krótką wycieczkę, jak i element dłuższej trasy na Klimczok czy Błatnią. Dodatkowym atutem jest kolej linowa, która pozwala dotrzeć w górne partie masywu bez wielogodzinnego podejścia.

Jak podaje PTTK, schronisko na Szyndzielni zostało otwarte w 1897 roku. Powstawało w okresie dynamicznego rozwoju turystyki pieszej, kiedy wyjścia w góry stawały się coraz popularniejszą formą wypoczynku. Budowę zainicjowało niemieckie towarzystwo turystyczne Beskidenverein. Jak czytamy w dawnych opracowaniach regionalnych, już od pierwszych lat działalności obiekt cieszył się dużym zainteresowaniem mieszkańców Bielska i okolic. Dla wielu osób była to pierwsza prawdziwa górska baza z noclegiem, posiłkiem i panoramicznym widokiem.
Bryła schroniska należy do najbardziej charakterystycznych w polskich Beskidach. Budynek wzniesiono z kamienia, a jego forma architektoniczna wyraźnie nawiązuje do schronisk alpejskich popularnych pod koniec XIX wieku. Najbardziej rozpoznawalnym elementem pozostaje wieżyczka, dzięki której obiekt łatwo rozpoznać nawet na starych fotografiach.
W książce „Gdzie w góry na weekend” autorstwa Tomasza Habdasa czytamy, że wybór Szyndzielni na miejsce budowy schroniska nie był przypadkowy. Wcześniej w okolicy funkcjonowała drewniana Klementynówka pod Klimczokiem, jednak po pożarze w 1895 r. zaczęto szukać miejsca pod nowy, trwalszy – murowany – obiekt. Tak narodziła się idea budowy schroniska na Szyndzielni, znanej wówczas także pod niemiecką nazwą Kamitzer Platte.
Z historią schroniska wiąże się kilka ciekawych epizodów, które dziś mogą zaskakiwać. Mało kto wie, że obiekt miał także własną winiarnię, podobno bardzo dobrze zaopatrzoną. Jak napisał Tomasz Habdas, w pobliżu schroniska dobudowano kiedyś drewniany domek z dzwonem. W czasie mgły i załamania pogody jego dźwięk miał pomagać turystom trafić do schroniska.
Po II wojnie światowej rozpoczął się nowy rozdział dla schroniska. W latach 50. schronisko rozbudowano o nowe skrzydło, powiększono zaplecze gastronomiczne i dostosowano budynek do obsługi większego ruchu. To wtedy miejsce zaczęło funkcjonować nie tylko jako klasyczne schronisko dla piechurów, ale także popularny punkt weekendowych wycieczek.

Na rozwój ruchu turystycznego ogromny wpływ miało uruchomienie kolei linowej w 1953 roku. Początkowo była to kolej krzesełkowa, która znacząco skróciła czas dotarcia w górne partie masywu. Po modernizacji zakończonej w 2017 roku funkcjonuje nowoczesna kolej gondolowa. Jak podaje operator kolei, przejazd trwa około 6 minut, a górna stacja znajduje się na wysokości około 958 m n.p.m., zaledwie kilkaset metrów od schroniska. Dzięki temu schronisko pozostaje dostępne także dla rodzin z dziećmi, seniorów oraz osób, które nie planują długiej wędrówki.
Do dyspozycji gości w schronisku na Szyndzielni pozostaje 49 miejsc noclegowych w pokojach 2-, 3-, 4-, 6-, 8- i 10-osobowych. Jednym z powodów popularności schroniska pozostaje kuchnia. W menu zwykle znajdują się ciepłe dania, zupy, napoje i proste desery, czyli wszystko, czego oczekuje się po górskim postoju. Przed budynkiem znajduje się duży taras ze stołami i ławkami. W słoneczne dni trudno o lepsze miejsce na odpoczynek po podejściu.

Do schroniska można dotrzeć kilkoma popularnymi trasami:
Do schroniska prowadzi wiele tras o różnej długości i charakterze. Dzięki temu każdy może dobrać wariant do swoich możliwości.
Szlak czerwony lub zielony
Czas: 1 godz. 30 min / 1 godz. 40 min
Bardzo popularna opcja łącząca dwa znane miejsca rekreacyjne. Trasa wygodna, ale miejscami konkretna kondycyjnie.
Szlak niebieski, następnie zielony lub czerwony
Czas: 1 godz. 35 min
Jeden z najczęściej wybieranych wariantów z miasta.
Szlak żółty, następnie zielony
Czas: 2 godz. 10 min
Bardzo ciekawa krajobrazowo trasa przez Dolinę Wapienicy.
Szlak żółty
Czas: 2 godz. 10 min
Klasyczna, lubiana trasa rozpoczynająca się w rekreacyjnej części miasta.
(stacja Wilkowice-Bystra)
Szlak zielony, od Przełęczy Kołowrót żółty
Czas: 2 godz. 35 min
Dobra opcja dla osób przyjeżdżających pociągiem.
Szlak zielony, od Przełęczy Kołowrót żółty
Czas: 1 godz. 20 min
Jedno z krótszych podejść od strony południowej.
Szlak niebieski lub zielony, od Siodła pod Klimczokiem czerwony
Czas: 2 godz. 30 min
Wariant dla osób planujących przejście grzbietowe.
Z Olszówki Górnej do górnej stacji, następnie zielony szlak
Czas pieszo od stacji: 10 min

Schronisko świetnie sprawdza się jako punkt startowy dalszych tras.
Krótki i bardzo popularny kierunek.
Piękna trasa grzbietowa.
Dobry wariant łączący Szyndzielnię ze stroną szczyrkowską.
Świetna propozycja na pętlę i łagodniejsze zejście.