Jan Paweł II w Beskidach – wspominamy historyczne wizyty w Skoczowie, Żywcu i Bielsku
Geneza wizyty – kanonizacja w Ołomuńcu i sentymentalna podróż
Bezpośrednią okoliczność wizyty stanowiła kanonizacja Jana Sarkandra, której Jan Paweł II dokonał 21 maja 1995 roku w czeskim Ołomuńcu razem z bł. Zdzisławą z Lemberku. Sarkander urodził się w 1576 roku w Skoczowie i był morawskim duchownym katolickim, męczennikiem zamordowanym podczas wojny trzydziestoletniej za odmowę zdradzenia tajemnicy spowiedzi. Ponieważ jego rodzinne miasto leży po polskiej stronie granicy, papież chciał następnego dnia odwiedzić Skoczów, by tam wraz z pielgrzymami podziękować Bogu za świętość urodzonego tam męczennika. Tym samym wizyta zyskała wymiar nie tylko regionalny – jako pierwsza po utworzeniu w 1992 roku diecezji bielsko-żywieckiej – ale i międzynarodowy, jako kontynuacja podróży apostolskiej do Czech.
Wizyta miała też wymiar głęboko osobisty. Bielsko-Biała była miastem Wojtyłów – tu pracował ojciec papieża, Karol Wojtyła senior, jako urzędnik wojskowy w 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej, a tu właśnie przedwcześnie zmarł starszy brat papieża, doktor Edmund Wojtyła – pediatra, który zaraził się szkarlatyną od swoich małych pacjentów i zmarł w 1932 roku w wieku zaledwie 26 lat, kiedy Karol miał lat 12. Podczas wizyty papieżowi przekazano ozdobną kopię uchwały Rady Miasta Bielska-Białej z 11 kwietnia 1995 roku, przyznającej mu tytuł honorowego obywatela miasta, oraz odnaleziony w archiwum protokół z posiedzenia rady z 1932 roku, w którym uczczono pamięć dr. Edmunda Wojtyły – było to dla papieża głębokie wzruszenie. Stąd Bielsko podczas tej wizyty miało dla Ojca Świętego znaczenie sentymentalne, nie tylko duszpasterskie.
Skoczów i Kaplicówka – serce wizyty papieskiej
Skoczów, 25-tysięczne miasteczko u podnóża Beskidu Śląskiego, dowiedział się o nadchodzącej papieskiej wizycie zaledwie trzy miesiące przed jej terminem. Ówczesny burmistrz Witold Dzierżawski powołał komitet organizacyjny, któremu przewodniczyła Janina Żagan – obecna burmistrz miasta. W 1995 roku w Skoczowie telefon komórkowy miał tylko jeden urzędnik (i była to wówczas okazała walizka), a wszystkie ustalenia z Biurem Ochrony Rządu, służbami kościelnymi i wykonawcami trzeba było realizować osobiście. Komitet spotykał się co poniedziałek w południe i rozwiązywał sprawy na bieżąco. Najtrudniejsze problemy – włącznie z nieuprzątniętymi koszami na śmieci, które rano w dniu wizyty omal nie spowodowały odmowy odbioru trasy przez BOR – udało się rozwikłać w ostatniej chwili.
Papieski helikopter wylądował na skoczowskim stadionie. Pierwszym punktem wizyty było ekumeniczne spotkanie z wiernymi Kościoła ewangelicko-augsburskiego w kościele Trójcy Świętej. Skoczów leży bowiem na Śląsku Cieszyńskim, regionie wieloletniej koegzystencji katolicko-luterańskiej, gdzie Jan Sarkander – jako symbol kontrreformacji – budził wśród ewangelików zastrzeżenia. Jan Paweł II powiedział wówczas: „Śląsk Cieszyński jest znany w Polsce jako miejsce szczególnego świadectwa ekumenicznego”. Następnie udał się na pobliskie wzgórze Kaplicówka, gdzie u stóp 22-metrowego metalowego krzyża, postawionego w 1985 roku, przewodniczył mszy świętej dziękczynnej za kanonizację św. Jana Sarkandra. W liturgii koncelebrowanej przez około 100 biskupów uczestniczyli między innymi prymas Polski kard. Józef Glemp, metropolita Pragi kard. Miloslav Vlk, metropolita ołomuniecki abp Jan Graubner, prezydent Lech Wałęsa z małżonką, premier Józef Oleksy z małżonką oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Przed ołtarzem stanęła figura Matki Bożej Hałcnowskiej. Według szacunków na wzgórzu zgromadziło się około 300 tysięcy wiernych z całej Polski – mimo bardzo trudnych warunków, błota i deszczu, o których papież wspomniał rok później delegacji odwiedzającej go w Castel Gandolfo, pytając „czy błoto już wyschło?”.
Bielsko-Biała i Żywiec – druga część dziesięciogodzinnej wizyty
Po mszy na Kaplicówce papież w opancerzonej limuzynie udał się do Bielska-Białej, gdzie zaszła nieoczekiwana zmiana pogody – miasto rozświetliło słońce. Pierwszym przystankiem była siedziba kurii diecezjalnej, gdzie spotkał się z biskupem Tadeuszem Rakoczym, ordynariuszem najmłodszej wówczas polskiej diecezji utworzonej zaledwie trzy lata wcześniej, 25 marca 1992 roku, na mocy bulli papieskiej „Totus Tuus Poloniae populus”. Spotkanie z biskupem miało charakter prywatny, po nim Ojciec Święty zwrócił się do mieszkańców miasta z balkonu kurii, mówiąc o Bielsku-Białej jako mieście, z którym był „związany od dzieciństwa, ponieważ tam pracował jego ojciec i jego brat”. Trasę z Bielska do Żywca papież pokonał w papamobile, pozdrawiając wzdłuż drogi tysiące oczekujących na niego mieszkańców gminy Bestwina, Wilamowic, Łodygowic.
W Żywcu – dotychczas pamiętającym przyjazd papieża jedynie z czasów, gdy w sąsiednim Rychwałdzie koronował obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej w 1965 roku jako kardynał Karol Wojtyła – odwiedził najpierw żywiecką konkatedrę pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, gdzie przewodniczył liturgii słowa. Uczestniczyło w niej około 20 biskupów i ponad 20 tysięcy wiernych. Papież otrzymał wówczas tytuł honorowego obywatela Żywca, a podczas liturgii na ołtarz wniesiono koronowany przez niego w 1965 roku obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. Następnie spotkał się z wiernymi na placu przed konkatedrą; ponieważ miejsca było za mało dla wszystkich pragnących zobaczyć Jana Pawła II, na pobliskim osiedlu ustawiono potężne telebimy. Pod ogromnym krzyżem zgromadzeni mogli wysłuchać papieskich słów pozdrowienia i pożegnania. Krzyż ten po wizycie przeniesiono na wzgórze Grojec nad Żywcem, gdzie stoi do dziś, widoczny z wielu punktów w mieście. Wieczorem papież ze Skoczowa pożegnał diecezję bielsko-żywiecką – cała wizyta trwała dokładnie dziesięć godzin.
Dziedzictwo wizyty – pamięć żywa po trzydziestu latach
Słowa, które padły na Kaplicówce, są dziś jednym z najważniejszych odniesień papieskiego nauczania. „Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia!” – ta apel papieża, wygłoszony w 1995 roku do narodu, który od sześciu lat budował demokrację po upadku PRL, wciąż rezonuje w lokalnej i ogólnopolskiej dyskusji etycznej. Papież mówił wówczas również o zagrożeniach wolności sumienia: „Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja”. Z perspektywy trzydziestu lat te słowa zachowują swoją aktualność, a homilia z Kaplicówki uważana jest za jedno z najbardziej refleksyjnych przemówień papieskich do Polaków po 1989 roku.
Pamięć o wizycie pielęgnowana jest do dziś. W Skoczowie od 25 lat organizowana jest Panorama Sztuki Chrześcijańskiej „Musica Sacra”, a na Kaplicówce każdego 22 maja o godzinie 10:00 zabrzmiewa „Barka” – ulubiona pieśń papieża – grana na trąbkach przez Czesława Grenia i Tomasza Grenia. W 2025 roku, w 30. rocznicę wizyty, w Bielsku-Białej, Skoczowie i Żywcu zorganizowano cykl uroczystości od 21 maja do 1 czerwca pod patronatem biskupa Romana Pindla. Ślady papieskiej obecności są stale żywe w przestrzeni miejskiej – pomniki Jana Pawła II stoją na dziedzińcu kurii w Bielsku-Białej, w Żywcu, a Szkoła Podstawowa nr 3 w Skoczowie nosi imię świętego papieża. Skoczów przygotował też grę uliczną dla młodzieży, podczas której uczestnicy przemierzają trasę papieskiej wizyty: ze stadionu, przez aleję Jana Pawła II, kościół ewangelicki, kaplicę św. Jana Sarkandra, aż na wzgórze Kaplicówka. Te dziesięć godzin z 22 maja 1995 roku okazało się dla Beskidów dziedzictwem na pokolenia.


