Jaworze jako kurort dla elit – luksusowe wille i park zdrojowy na starych zdjęciach
Luksusowa przeszłość Jaworza – pierwszego uzdrowiska Beskidu Śląskiego
Jaworze nie jest przypadkową nazwą na mapie południowej Polski. Historia uzdrowiska zaczyna się oficjalnie w 1862 roku, kiedy to hrabia Maurycy Jan Nepomucen Saint-Genois d’Anneaucourt – członek rodziny od pokoleń władającej Jaworzem – wystąpił do Śląskiego Urzędu Krajowego w Opawie o nadanie miejscowości statusu uzdrowiska i otrzymał takie uprawnienie. To właśnie wtedy klasycystyczny pałac z 1793 roku, wzniesiony przez barona Arnolda Saint-Genois, został zaadaptowany do potrzeb kuracjuszy, a wokół niego powstał kompleks budynków, który przez ponad pół wieku był wizytówką ośrodka. Hrabia Maurycy własnym sumptem wybudował dom zdrojowy (Willa Sanitas), restaurację „Pod Goruszką”, budynek „Palestry” oraz Willę Maurycego, kładąc fundament pod sieć obiektów, których dziedzictwo do dziś obecne jest w centrum Jaworza.
Archiwalne zdjęcia doskonale ilustrują, jak miejscowość przeistoczyła się w prestiżowy kurort. Pierwszym środkiem leczniczym stosowanym w uzdrowisku była żętyca – serwatka wytwarzana z mleka owczego, której dobroczynne właściwości odkryli już dawni pasterze wałascy. W późniejszym okresie wprowadzono hydroterapię, elektroterapię, kąpiele borowinowe i inhalacje, a Jaworze zasłynęło jako jedyna w trzech zaborach polska prywatna placówka lecznicza tej rangi – jej renoma sięgała daleko ponad granicami zaborów, ściągając kuracjuszy szczególnie z zaboru rosyjskiego. W tych okolicach przemysłowcy bielscy i bialscy, finansiści, arystokraci oraz artyści lokowali swoje letnie rezydencje, korzystając jednocześnie z infrastruktury kurortu – urzędu pocztowo-telegraficznego, pierwszej apteki oraz oświetlenia gazowego ulic, które wprowadzono w Jaworzu wraz z otwarciem uzdrowiska.
Park Zdrojowy – zielone serce kurortu
Park Zdrojowy w Jaworzu, dziś noszący imię Józefa Piłsudskiego, to nie tylko przestrzeń rekreacyjna z dawnych czasów, lecz prawdziwa instytucja natury, która zachowała swój historyczny charakter. Jego początki sięgają jeszcze przełomu XVIII i XIX wieku – pierwotnie był ogrodem geometrycznym ze zwierzyńcem wokół pałacu wznoszonego przez barona Arnolda Saint-Genois. Najstarszym zachowanym elementem założenia parkowego jest Glorieta – barokowe okrągłe zadaszenie wsparte na sześciu klasycystycznych kolumnach, z wyrytą datą 1798 na jednej z nich, postawione zaledwie pięć lat po przejęciu Jaworza przez baronów Saint-Genois. Po nadaniu Jaworzu statusu uzdrowiska w 1862 roku zlikwidowano zwierzyniec, znacznie powiększono park, utworzono system alejek spacerowych oraz polanek widokowych, zagospodarowano stawy i zasadzono wiele gatunków roślin – również egzotycznych. W 1871 roku park krajobrazowy przystosowany do potrzeb kuracjuszy zajmował już około 40 hektarów.
Archiwalne ujęcia ukazują alejki wytyczone z dbałością o każdy detal, ławki sprzyjające długim spacerom oraz miejsca, gdzie kuracjusze wymieniali swoje doświadczenia. Roślinność dobierano z myślą o efekcie leczniczym oraz estetycznej kompozycji – obok rodzimych lip drobnolistnych, klonów, jaworów i dębów posadzono platany klonolistne, tulipanowce amerykańskie i glediczję trójcierniową. Wzgórze Goruszka (411 m n.p.m.) za sprawą Saint-Genois w XIX wieku obsadzono sosną czarną, tworząc do dziś jedyne zwarte stanowisko tego gatunku w Beskidzie Śląskim. Dla kuracjuszy zbudowano też kuchnię mleczną i żętyczną, oranżerię oraz bibliotekę, a życie kulturalne uzdrowiska wypełniały regularne koncerty i zabawy organizowane w parku, co dodatkowo podnosiło rangę Jaworza jako miejsca dostępnego dla elit.
Słynni goście Jaworza i upadek dawnego uzdrowiska
Jaworze przeżywało swój złoty okres przez ponad cztery dekady – od oficjalnego uznania uzdrowiska w 1862 roku aż do przełomu lat 1906–1909, kiedy nowy właściciel, hrabia Henryk Larisch-Mönnich, odmówił dalszego rozwijania ośrodka w tym kierunku, a w 1909 roku Jaworze formalnie utraciło status uzdrowiska. W okresie świetności gościły tu naprawdę najświetniejsze nazwiska polskiej kultury i polityki epoki – uzdrowisko rozsławił przede wszystkim poeta Wincenty Pol, który odwiedzał Jaworze kilkakrotnie, ale bywali tu również Maria Konopnicka, Jan Parandowski, Julian Tuwim z żoną, Melchior Wańkowicz, malarz Aleksander Kotsis, muzycy Jan Karłowicz i Stefan Kisielewski, etnograf Franciszek Gawełek, aktorka Mira Zimińska, premier Ignacy Daszyński, Jan Piłsudski (brat marszałka) oraz geolog profesor Władysław Szajnocha, który właśnie w Jaworzu zmarł. Szczególne miejsce w historii kurortu zajmuje Maria Dąbrowska, wielokrotnie tu przebywająca i opisująca Jaworze w swoich tekstach.
Zachowane fotografie pokazują nie tylko geometryczne ogrody i zdobione fasady, ale także relaksujące się tam towarzystwo – w strojach typowych dla belle époque, na tle parku zdrojowego i wzgórza Goruszka. Po I wojnie światowej i zakończeniu epoki Larisch-Mönnichów część zabudowań uzdrowiskowych przejął dr Zygmunt Czop, który wraz ze swoim synem Jerzym podjął ambitną próbę przywrócenia choć w części uzdrowiskowego charakteru Jaworza. To w tym okresie, w 1937 roku, Kasa Chorych z Bielska zbudowała gmach Sanatorium Dziecięcego, służący leczeniu i letniemu wypoczynkowi dzieci. Niestety wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał te działania – w okresie okupacji uzdrowisko przeznaczono dla żołnierzy niemieckich, a wielu cennym budynkom groziła ruina.
Współczesna powracająca tradycja kuracyjna
Po 1945 roku w Jaworzu wznowiono działalność placówki przeciwgruźliczej dla dzieci, a w 1974 roku rozpoczął działalność Ośrodek Rehabilitacji i Fizjoterapii dla dorosłych. Obecnie zespół ten, działający pod nazwą Beskidzki Zespół Leczniczo-Rehabilitacyjny, obejmuje również sanatoria dziecięce w Górkach Wielkich i na Buczu. Prawdziwym przełomem dla wciąż oczekiwanego powrotu statusu uzdrowiska były odwierty z lat 1979–1980, podczas których odkryto pod powierzchnią Jaworza bogate złoża wód jodowo-bromowych, oficjalnie uznanych za lecznicze. Lecznicze właściwości tutejszego mikroklimatu potwierdzili także naukowcy z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk, dając zielone światło działaniom gminy zmierzającym do przywrócenia Jaworzu statusu miejscowości kuracyjnej.
W ostatnich latach idea uzdrowiska wyraźnie powraca – zrewitalizowano zabytkowy park (przy wsparciu funduszy unijnych), w 2010 roku stanęła Fontanna Trzech Sióstr, a w 2012 roku uruchomiono fontannę solankową, do której regularnie przywożona jest z pobliskiego Zabłocia w gminie Strumień ponad 10 tysięcy litrów solanki jodowo-bromowej. Dwa lata później jaworzański krajobraz wzbogacił się o drewnianą tężnię – dwunastokątny, zadaszony obiekt wykonany w trzy miesiące przez górali z Podhala, służący naturalnej inhalacji oraz pełniący funkcje rekreacyjne. Dziś przed wejściem do parku można usiąść na ławeczce z brązową figurą hrabiego Maurycego Saint-Genois – upamiętniającą człowieka, dzięki któremu w 1862 roku rozpoczęła się ta cała historia. Jaworze pozostaje jednym z nielicznych miejsc w Beskidach, gdzie luksusowa architektura uzdrowiskowa z drugiej połowy XIX wieku przetrwała do dziś, stanowiąc unikalne dziedzictwo kulturowe i atrakcyjny kierunek dla turystów poszukujących nie tylko górskich wędrówek, ale i autentycznej historii regionu.
