Trasa na Błatnią z Jaworza (żółty szlak) może na pierwszy rzut oka nie wygląda, ale potrafi dać popalić. Poprowadzona przez las ścieżka ma kilka punktów bardziej wymagających. Jednak są też fragmenty, na których można odpocząć, gdyż teren jest równy lub nawet delikatnie opada. Mimo wszystko zapewniamy, że trudno będzie się tą trasą znudzić – jest to szlak w sam raz na trenowanie własnej kondycji czy poprawianie czasu swojego wejścia na szczyt lub dotarcia w okolice schroniska. I to o każdej porze roku.

Wędrówkę najlepiej rozpocząć z bezpłatnego parkingu przy ul. Turystycznej w Jaworzu, gdzie tuż obok znajduje się charakterystyczny Szałas pod Błatnią. To miejsce często służy jako pierwsze rozgrzanie przed podejściem – można tu złapać klimat trasy, zanim jeszcze wejdziemy w las.
Warto wiedzieć, że formalny początek żółtego szlaku znajduje się nieco wcześniej – w centrum Jaworza, przy parku, jednak parking przy Turystycznej jest zdecydowanie wygodniejszym i najczęściej wybieranym punktem startowym.
Na początku towarzyszy nam przepływający przy parkingu Potok Szeroki, który później zasila rzekę Jasienica. Już po chwili wchodzimy w bardziej leśny odcinek, gdzie zaczyna się właściwe podejście.
Od samego początku szlak prowadzi konsekwentnie pod górę – nachylenie jest odczuwalne i utrzymuje się przez około 2,5 km. To ta „pracowita” część trasy, choć ta trasa taki klimat ma od początku do końca.
Na jednym z odcinków mijamy pomnik upamiętniający Heinricha Richtera (1850-1921) – komendanta straży pożarnej z Bielska-Białej z czasów schyłku monarchii austro-węgierskiej. W dalszej części pojawiają się pierwsze prześwity widokowe na północ, a także liczne elementy edukacyjne:
To także fragment tzw. Szlaku Szklanego – lokalnej inicjatywy edukacyjno-przyrodniczej, która prowadzi przez okolice Jaworza i nawiązuje do historii, natury oraz rzemiosła regionu (szczególnie tradycji hutniczych i szkła).
Po stromym fragmencie docieramy do punktu Siodło pod Przykrą (801 m n.p.m.) – jednego z ważniejszych miejsc orientacyjnych na trasie. Tutaj żółty szlak łączy się z niebieskim, który prowadzi z Wapienicy. Od tego momentu aż do schroniska PTTK na Błatniej trasy biegną wspólnie.

W okolicy znajdziemy kolejne tablice edukacyjne, w tym Tablicę nr VI – „Dom drwali Jaworze-Błatnia”, która przybliża historię gospodarki leśnej w tym rejonie.
Za Siodłem trasa staje się nieco bardziej wymagająca – pojawia się jedno naprawdę konkretne podejście. Poza tym mijamy kolejne punkty informacyjne i leśne zabudowania, w tym Dom Drwali – ważny element dawnej infrastruktury leśnej. Im bliżej celu, tym bardziej zmienia się krajobraz – las zaczyna się przerzedzać, a teren staje się bardziej otwarty i nasłoneczniony.
Na grzbiecie znajduje się popularne Schronisko PTTK na Błatniej, które jest jednym z najważniejszych węzłów turystycznych w tej części Beskidu Śląskiego.

Spotykają się tu liczne szlaki:
Tuż obok znajduje się także polana z obiektem Ranczo Błatnia, która często stanowi alternatywne miejsce odpoczynku. Przestrzeń wokół schroniska czy rancza jest szeroka, widokowa i bardzo przyjazna – idealna na odpoczynek przed ostatnim podejściem na szczyt.
Błatnia to nie typowy, wyraźny wierzchołek – bardziej szeroka, widokowa przestrzeń z betonową platformą i charakterystycznym drewnianym „tronem”.

Widoki z tego miejsca należą do największych atutów trasy. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć m.in.:
Z Błatniej żółty szlak prowadzi dalej w stronę Klimczoka – około 4,5 km marszu i dodatkowe 200 m przewyższenia, rozłożone na kilka podejść. To już bardziej klasyczna grzbietowa wędrówka przez Beskid Śląski, która pozwala kontynuować wycieczkę w stronę kolejnych popularnych szczytów, jak na przykład Szyndzielnia.