Koniaków, Istebna, Jaworzynka – unikalne zdjęcia z życia dawnych górali śląskich
Fotografie jako skarbnica pamięci Trójwsi Beskidzkiej
Beskid Śląski w jego najbardziej wysuniętym na południe zakątku, tam gdzie schodzą się granice Polski, Czech i Słowacji, kryje historie góralskich rodzin, które przetrwały dzięki zachowanym starym fotografiom. Najstarsze osadnictwo dokumentowane jest właśnie tu – pierwsze wzmianki o Jasnowicach (dziś części Istebnej) sięgają urbarza z 1552 roku, a w 1621 roku Istebna została odnotowana jako pełnoprawna wieś w urbarzu Księstwa Cieszyńskiego. Jaworzynka pojawia się w dokumentach po raz pierwszy w 1649 roku, natomiast Koniaków – najmłodszy z trzech – formalnie powstał w 1712 roku, choć osadnictwo na jego terenie rozpoczęło się już na początku XVII wieku, gdy ludność Istebnej szukała tu nowych pastwisk i polan, karczując lasy stanowiące w czasach wojny trzydziestoletniej system obronny Księstwa Cieszyńskiego. Niezależną gminą Koniaków stał się dopiero w 1816 roku.
Zasiedlenie Trójwsi przebiegało dwutorowo: część osadników przybyła z północnych, równinnych terenów Śląska Cieszyńskiego, a drugim, niezmiernie ważnym czynnikiem byli Wołosi – pasterze koczownicy wywodzący się ze wschodniej Rumunii, którzy przemieszczali się ku zachodowi północnymi stokami Karpat. To ich wpływ ukształtował lokalną kulturę, gospodarkę pasterską i terminologię zachowaną w nazwach polan, sprzętów i rytuałów do dziś. Wśród archiwalnych fotografii najczęściej pojawia się motyw stroju regionalnego górali śląskich – kolorowego, wielowarstwowego, z białą koszulą-kabotkiem, ciasnochą, fortuchem, modrzyńcem oraz heklowanym kopytkiem na głowie kobiet, a u mężczyzn z wełnianą gunią, brucliczkiem i kierpcami. Strój koniakowski, niesłusznie czasem mylony z białym podhalańskim, jest pełen kolorów i bogatych haftów krzyżykowych w geometryczne wzory.
Ośrodki dokumentacji – muzea i izby pamięci Trójwsi
Dla współczesnych turystów odkrywanie Trójwsi nabiera nowego wymiaru, gdy mają możliwość porównać pejzaże współczesne z tymi z dawnych lat. Archiwalne zdjęcia Koniakowa, Istebnej i Jaworzynki prezentowane są w sieci lokalnych muzeów i izb pamięci, które tworzą gęstą sieć kulturalną, jak na tak małą gminę. W Koniakowie można odwiedzić Muzeum Koronki – Izbę Pamięci Marii Gwarek, instruktorki heklowania i inicjatorki powstania Spółdzielni Koronczarskiej w Koniakowie w 1947 roku. Najcenniejszym eksponatem muzeum jest niedokończona serweta dla królowej Elżbiety II, nad którą Maria Gwarek pracowała w chwili swojej śmierci. W 2019 roku w centrum wsi otwarto Centrum Koronki Koniakowskiej – nowoczesną placówkę poświęconą rękodziełu o ponad 200-letniej tradycji.
W Istebnej działa też Chata Kawuloka (Istebna-Wojtosze 824) – kurna chata z XIX wieku wpisana na Szlak Architektury Drewnianej województwa śląskiego, prowadzona przez potomków znanej rodziny góralskich muzykantów. W przysiółku Wilcze, około trzy kilometry od centrum Istebnej, w rodzinnym domu Kukuczków pod numerem 340 znajduje się Izba Pamięci Jerzego Kukuczki, urządzona w 1996 roku przez wdowę Cecylię Kukuczkę. Można w niej zobaczyć między innymi Srebrny Medal Orderu Olimpijskiego z igrzysk w Calgary z 1988 roku, narty, na których himalaista zjechał z Shisha Pangmy, oraz pamiątki z czternastu zdobytych przez niego ośmiotysięczników. W centrum Istebnej od listopada 2019 roku stoi też pomnik himalaisty w formie czortenu, który spotkamy podczas wędrówki niebieskim szlakiem im. Jerzego Kukuczki, prowadzącym z Wilczego przez Olecki na przełęcz Kubalonkę – tam, gdzie Kukuczkowie wzięli ślub.

Klimat dawnych lat zapamiętany na fotografiach
Zdjęcia z okresu międzywojennego oraz z lat powojennych pokazują scenerię wsi, która w wielu miejscach niewiele zmieniła się do dziś, choć technologia i styl życia poszły naprzód. Ciekawe jest dostrzeżenie na fotografiach gospodarstw z tradycyjną architekturą drewnianą, krytych charakterystycznym gontem (lokalnie zwanym szyndziołem), starymi maszynami rolniczymi oraz zwierzętami, które stanowiły podstawę utrzymania większości rodzin. Dawni mieszkańcy Istebnej zobowiązani byli wobec księcia cieszyńskiego do produkcji właśnie tych gontów, jak również do wyrębu drewna i spławiania go rzeką Olzą do Cieszyna – bo Trójwieś leży w zlewni Olzy, nie Wisły. Najwyższym wzniesieniem Trójwsi pozostaje bezleśna Ochodzita w Koniakowie (895 m n.p.m.), z której przy dobrej pogodzie widać Tatry, oraz Złoty Groń w Istebnej, gdzie powstała pierwsza osada.
Zdjęcia to także zapis różnorodnych wydarzeń: festynów, dożynek, wesel czy procesji, oddających rytmiczne i silnie religijne życie tego regionu. Szczególne miejsce w lokalnej dokumentacji ma rodzina Wałachów-Konarzewskich, która od początku XX wieku tworzyła w Istebnej środowisko artystyczne. Jan Wałach – wybitny grafik, mistrz drzeworytu, malarz i rzeźbiarz – podczas studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie zaprzyjaźnił się z Ludwikiem Konarzewskim, który w 1914 roku poślubił jego siostrę Jadwigę, dając początek artystycznej dynastii. Druga z sióstr Wałachów, Zuzanna, poślubiła Pawła Golika, fojta (wójta) Koniakowa – i to ona, nauczona heklowania w Goleszowie, przyniosła do Koniakowa technikę szydełkowania koronek, której rozwinięcie stało się rękodzielniczą wizytówką wsi na cały świat. Dziś o tej historii opowiadają Muzeum Jana Wałacha (jego niemal stuletnia pracownia z belek świerkowych) oraz Dom Konarzewskich – prywatne muzeum prezentujące spuściznę całej rodziny.
Współczesna Trójwieś a żywe dziedzictwo dawnych zdjęć
Współcześnie Trójwieś Beskidzka liczy około 12 tysięcy mieszkańców i obejmuje 8425 hektarów u zbiegu granic Polski, Czech i Słowacji – obszar w dużej mierze leśny, gdzie rośnie unikalny świerk istebniański, mający własny Bank Genów i Muzeum Świerka Istebniańskiego na Wyrchczadeczce w Jaworzynce. Pasterstwo, które niemal zanikło w drugiej połowie XX wieku, wraca dziś dzięki Centrum Pasterskiemu w Koniakowie i bacy Piotrowi Kohutowi – na zboczach Ochodzitej można obecnie spotkać nawet do 600 pasących się owiec, a tradycja wytwarzania sera bundzu, bryndzy i żętycy znów jest żywa. Każdej zimy na przełęczy Kubalonka utrzymywana jest cała sieć tras biegowych, a stąd rozpoczynają się szlaki turystyczne na Baranią Górę, Kiczory i Stożek.
Miejscowi przez lata przekazywali stare zdjęcia z pokolenia na pokolenie w formie albumów rodzinnych. Obecnie zbiory te trafiają do regionalnych instytucji kulturalnych, między innymi do Muzeum Regionalnego „Na Grapie” w Jaworzynce, założonego w 1993 roku, oraz Galerii Sztuki Regionalnej Tadeusza Ruckiego w Koniakowie. Dla mieszkańców Koniakowa, Istebnej czy Jaworzynki archiwalia fotograficzne to nie relikt, lecz fundament tożsamości – niedawno Istebna została zresztą wpisana przez Światową Organizację Turystyki na listę najpiękniejszych wsi turystycznych świata. Każdy krok po Trójwsi staje się więc podróżą zarówno fizyczną, jak i w czasie – od XVI-wiecznego osadnictwa wołoskiego, przez koronkę koniakowską, malarstwo Wałacha, himalajskie podboje Kukuczki, aż po współczesnych górali, którzy z dumą kultywują dziedzictwo swoich przodków.

Pingback:
Powiązany wpis
Kawiarnie z duszą – 5 miejsc w Beskidach, w których poczujesz się jak w dwudziestoleciu międzywojennym | TerazBeskidy.pl