Szczyrk w czasach „drewnianych nart” – archiwalne ujęcia z tras i pierwszych wyciągów
Ślady historii zapisane na drewnie – początki narciarstwa w Szczyrku
Wielu miłośników Beskidów nie zdaje sobie sprawy, że jeszcze w pierwszej połowie XX wieku Szczyrk był niewielką osadą zamieszkałą głównie przez rolników, pasterzy i wytwórców gontów (szyndzieli) – zajęć, które dały zresztą jednej z miejscowych tradycji nazwę. Pierwsze wzmianki o ludności osiedlającej się na obszarze dzisiejszego Szczyrku pochodzą z XVI wieku, a w latach 30. XVII stulecia osada liczyła zaledwie około 100 osób. Dopiero lata 20. XX wieku przyniosły pierwszy wybuch zainteresowania zimowym wypoczynkiem – chętnie przyjeżdżali tu fabrykanci z Bielska, Białej i całej Polski, dla których czyste powietrze i zaśnieżone stoki Małego Skrzycznego stanowiły kontrast wobec dymiących kominów uprzemysłowionego Podbeskidzia. Wkrótce na zboczach masywu Skrzycznego, Klimczoka i Przełęczy Salmopolskiej zaczęły wyrastać wille, pensjonaty i schroniska turystyczne, tworząc trzon przyszłego ośrodka.
Archiwalne zdjęcia dokumentują właśnie ten moment przejściowy, kiedy z jednodniowych wypadów zjazdowych powstawały pierwsze świadome trasy narciarskie. Schronisko na Klimczoku oraz schronisko na Przełęczy Salmopolskiej powstały już w 1927 roku, a w 1933 roku Rudolf Urbanke wybudował schronisko na szczytowej polanie Skrzycznego, kupując w tym celu teren od miejscowych gazdów. Sprzęt do tych pierwszych zjazdów był prosty i wykonany ręcznie – jesionowe lub bukowe narty, skórzane wiązania, kije z bambusa lub leszczyny i wełniane swetry zamiast dzisiejszych funkcyjnych kurtek. Choć brzmiało to wtedy jak wyzwanie, narciarze doskonale zdawali sobie sprawę, że beskidzkie warunki zimowe – długie zimy z ponad metrową pokrywą śnieżną i północna ekspozycja stoków – można przekuć w atut nie tylko dla mieszkańców, ale i turystów z całej Polski.
Fotografie jako okno do przeszłości – pierwsza w Polsce kolej krzesełkowa
Po II wojnie światowej rozpoczął się okres niezwykle dynamicznego rozwoju Szczyrku jako ośrodka sportów zimowych. Schronisko na Skrzycznem, zniszczone w 1945 roku w czasie walk frontowych i splądrowane następnie przez okoliczną ludność, zostało przejęte i odbudowane przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK) i ponownie otwarte w 1950 roku. Prawdziwy przełom przyniosła jednak decyzja o budowie kolei krzesełkowej. Inwestycję rozpoczęto w 1954 roku z inicjatywy Komitetu do Spraw Turystyki – Przedsiębiorstwa Wyciągów Turystycznych, a wykonawcą został Mostostal we współpracy z wschodnioniemiecką firmą VEB Maschinenbau z Lipska (dawniej Adolf Bleichert & Co.). Pierwszy odcinek oddano do użytku 26 stycznia 1958 roku, a całość kompleksu ze stacją pośrednią na Hali Jaworzynie – 31 grudnia 1960 roku.
Przeczytaj także: Wisła w obiektywie pionierów – od małej wioski pasterskiej do modnego kurortu
Kolej na Skrzyczne to nie tylko pierwsza polska kolej krzesełkowa, ale też do dziś jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Beskidu Śląskiego. Początkowo wyposażona była w jednoosobowe krzesełka, a przejazd jednego z dwóch odcinków trwał około 15 minut – w mroźne dni zimowe stanowiło to nie lada wyzwanie dla narciarzy, którzy zjeżdżając zmarznięci do kości, musieli następnie szybko się rozgrzewać. W grudniu 1990 roku po modernizacji oddano do użytku odcinek górny z krzesełkami dwuosobowymi, w grudniu 1993 roku – odcinek dolny. Kolejne modernizacje (2013, 2017) przyniosły wygodne czteroosobowe kanapy i skróciły czas przejazdu do 5–7 minut. Operatorem kolei pozostaje Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku. Te mechaniczne cuda epoki, choć niegdyś znacznie prostsze i mniej bezpieczne, dawały turystom pierwszą realną możliwość szybkiego dotarcia na szczyt – obrazy uchwyconego na archiwalnych kliszach budowanego wyciągu z 1958 roku świadczą o postępie technologicznym, który zmienił charakter zimowego Szczyrku raz na zawsze.
Górniczy Ośrodek Narciarski – kopalnie Górnego Śląska budują stoki
Na przełomie lat 60. i 70. XX wieku do Szczyrku zawitała druga, zupełnie nowa fala inwestycji – tym razem budowanych z funduszy śląskich kopalń węgla kamiennego. Inicjatorem i głównym promotorem tej epoki w polskim narciarstwie był Eryk Porąbka, dyrektor Zabrzańskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego, później wiceminister górnictwa i energetyki, który stworzył wraz z górnikami sieć ponad stu wyciągów orczykowych w polskich górach. Górniczy Ośrodek Narciarski w Szczyrku, rozciągający się na zboczach masywu Skrzycznego między dolinami Doliny, Zapalenicy i Hondrasek, był przez wiele lat największą stacją narciarską w Polsce – fenomenem skali i ambicji robotniczej Polski Ludowej, którego znaczenie regionalne trudno przecenić. W tej samej epoce po sąsiedzku w Kubalonce powstała sieć tras biegowych, a w Szczyrku zbudowano skocznie narciarskie Skalite, Malinkę i Bilę – komplementarne wobec stoków zjazdowych.
Archiwalne fotografie z lat 60. i 70. ukazują autentyczny styl tamtych czasów – narciarzy w czerwonych i niebieskich anorakach, drewniane narty z firmowych zakładów Polsport Bielsko-Biała, czarno-białe stoki kolejek, które dziś wydają się niemożliwie ciasne i strome, oraz tłumy zjeżdżające na zorganizowane wczasy zakładowe. Rola lokalnej społeczności w sukcesie tych inwestycji była ogromna – ponad 60 procent terenów, po których przebiegały trasy i wyciągi, należało do około 120 prywatnych właścicieli, którzy musieli się porozumieć z administracją ośrodka co do warunków dzierżawy. Ten szczególny układ przetrwał do dziś i nadal wpływa na sposób zarządzania ośrodkiem, choć obecnie pod całkiem nowym szyldem.
Współczesny Szczyrk a spuścizna dawnych zdjęć
Obecne oblicze Szczyrku, z rozbudowaną siecią tras Szczyrk Mountain Resort, gondolą prowadzącą na Halę Skrzyczeńską oraz nowoczesnymi sześcioosobowymi kolejami krzesełkowymi, wiele zawdzięcza tamtym pierwszym próbom dokumentowanym na fotografiach sprzed lat. Przełomowy moment przyszedł w marcu 2014 roku, gdy słowacka spółka Tatry Mountain Resorts AS zakupiła 97 procent akcji Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego SA i rozpoczęła intensywną modernizację – wybudowano trzy nowe sześcioosobowe koleje krzesełkowe, jedną kolej gondolową, poszerzono trasy i zmodernizowano system naśnieżania. W 2003 roku ośrodek COS w Szczyrku otrzymał oficjalny status Ośrodka Przygotowań Olimpijskich, a od sezonu 2014/2015 zaczął obowiązywać wspólny system karnetów łączący ośrodek Czyrna-Solisko i COS Skrzyczne.
Widok na zimowe szczyty przez pryzmat archiwalnych zdjęć pozwala zrozumieć, jak wielka droga została przebyta – od jesionowych nart i schroniska Rudolfa Urbanke z 1933 roku, przez pionierską kolej krzesełkową z 1958 roku i Górniczy Ośrodek Narciarski z lat 70., aż po status jednego z najważniejszych ośrodków zimowych w Polsce. Świadectwem tej historii jest dziś wystawa „Historia narciarstwa w Szczyrku” w Muzeum Górskim, której pomysłodawcą jest Krzysztof Nikel, znany lokalny działacz sportowy, sędzia skoków narciarskich i autor książki „Było ich 33… o beskidzkich olimpijczykach”, upamiętniającej beskidzkich uczestników igrzysk. Dla dzisiejszych turystów i mieszkańców świadomość ciągłości tych przemian może dodać wyjątkowego smaku każdej zimowej eskapadzie – zwłaszcza gdy uświadomią sobie, że wjeżdżając kolejką na Skrzyczne, korzystają z linii dokładnie tej samej trasy, którą w 1958 roku otwierano jako pierwszą w kraju.





Pingback:
Powiązany wpis
Jaworze jako kurort dla elit – luksusowe wille i park zdrojowy na starych zdjęciach | TerazBeskidy.pl
Pingback:
Powiązany wpis
Wyścig Pokoju w Beskidach – kiedy kolarze wspinali się na przełęcze pod okiem tysięcy kibiców | TerazBeskidy.pl