Poniedziałek w Beskidach, 27 kwietnia
27 kwietnia, w poniedziałek, imieniny świętują Zyta i Teofil — i to już wystarczy za pretekst, żeby zacząć tydzień bez pośpiechu. W kalendarzu wypada dziś Dzień Grafika, a w Beskidach łatwo złapać skojarzenie: poranne światło układa na grzbietach własne szkice, jeszcze miękkie po chłodnej nocy. W dolinach dzień rusza leniwie, za to wyżej od rana czuć większy ruch, zwłaszcza tam, gdzie ścieżki po weekendzie wciąż noszą ślady błota. Przy wyjściu w góry lepiej dorzucić do plecaka cienką warstwę i coś przeciw wiatrowi.
Jeśli szukać dziś krótkiego beskidzkiego tropu, Barania Góra podsuwa go sama — spokojna, trochę na uboczu, a przecież ważna dla całego regionu przez źródła Wisły. Najważniejszy fragment dnia może wydarzyć się właśnie tam, gdzie na chwilę cichnie telefon i zostaje tylko rytm kroków. Beskidy lubią takie poniedziałki: bez wielkich deklaracji, za to z konkretem pod butem. Na dziś jedno proste hasło — idź swoim tempem.
