Dziś w Beskidach – środa, 22 kwietnia
Środa, 22 kwietnia, przynosi imieniny Leona i Łukasza, a przy okazji także Dzień Ziemi — w Beskidach brzmi to akurat bardzo konkretnie, bo widać już, jak las po zimie wraca do siebie. O poranku bywa jeszcze rześko, zwłaszcza w dolinach, ale później dzień zwykle łagodnieje i wyciąga ludzi z domów. Na rynku w Wiśle czy w centrum Szczyrku ruch robi się szybciej niż jeszcze tydzień temu, bo kwiecień w górach nie pyta, tylko nagle przyspiesza. Najważniejszy fragment dnia dobrze złapać przed południem, kiedy światło jest czyste, a szlaki jeszcze nie zdążyły się zapełnić.
Jeśli szukać dziś beskidzkiego akcentu, myśl ucieka w stronę Baraniej Góry — miejsca, które niby zna każdy, a jednak za każdym razem pokazuje się trochę inaczej. Tam łatwo złapać właściwy rytm na środek tygodnia: bez pośpiechu, za to z uważnością na detale, od świerków po jeszcze chłodne potoki. W regionie, który wychował Jerzego Kukuczkę, taka zwyczajna konsekwencja ma swoją wagę. Motto na dziś? Cicho też można dojść daleko.
