Stożek Wielki (978 m n.p.m.) to góra, która w sylwetce Beskidu Śląskiego pełni rolę punktu orientacyjnego. Jej niemal podręcznikowy, stożkowaty kształt – od którego zresztą wzięła nazwę – dominuje nad doliną Wisły-Łabajowa, narzucając krajobrazowi pewną surową geometrię. To nie jest łagodna, kopulasta góra, jakich wiele w Karpatach. Stożek ma w sobie coś z tatrzańskiej zadziorności, co czuć w łydkach już na pierwszych metrach podejścia.
Choć najczęściej kojarzymy go z Wisłą, Stożek to „obywatel pogranicza”. Zakorzeniony między polską Wisłą i Istebną a czeską miejscowością Nýdek, stanowi zwornik kultur i szlaków.

Nie sposób pisać o Stożku, pomijając schronisko PTTK. To najstarszy polski obiekt tego typu w Beskidzie Śląskim, wzniesiony w 1922 roku przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie „Beskid” w Cieszynie. Architektura tego miejsca to nie jest tania imitacja góralszczyzny; to solidna, historyczna konstrukcja, która przetrwała wojenną zawieruchę i dekady zmian politycznych.
Wnętrze schroniska pachnie starym drewnem i historią, której nie da się podrobić. Skrzypiące podłogi w jadalni pamiętają pionierów beskidzkiej turystyki. Warto zwrócić uwagę na detale konstrukcyjne – kamienną podmurówkę i charakterystyczne okiennice. To tutaj narodziła się idea zorganizowanej turystyki na tych terenach, stanowiąc przeciwwagę dla niemieckiej organizacji Beskidenverein, która dominowała na sąsiedniej Czantorii.
Pod względem budowy, Stożek Wielki to potężna masa piaskowców i łupków godulskich, które tutaj, w Paśmie Czantorii i Stożka, przybrały formę wyjątkowo odporną na erozję. To właśnie tej geologicznej twardości zawdzięczamy jego charakterystyczny profil. Szczyt jest dwuwierzchołkowy, a przez jego grzbiet przebiega granica państwowa między Polską a Czechami.

Dojście na Stożek to lekcja pokory. Choć wysokość poniżej tysiąca metrów może sugerować lekki spacer, szlaki prowadzące z Wisły Łabajowa (szlak zielony) czy z Wisły Głębiec (szlak niebieski) potrafią wycisnąć pot.
Stożek Wielki to nie tylko miejsce kontemplacji widoków. To góra „techniczna”. Tutejszy ośrodek narciarski posiada jedną z najciekawszych tras slalomowych w regionie, posiadającą homologację FIS. To strome zbocze wymaga od narciarza nienagannej techniki – tu nie ma miejsca na błędy, które wybacza łagodne Skrzyczne.
Latem góra zamienia się w arenę dla rowerzystów górskich. Stożek Bike Park to legenda wśród fanów grawitacyjnego MTB. Trasy są tu naturalne, trudne i bezkompromisowe. Kamienie wielkości bochenków chleba i śliskie korzenie sprawiają, że zjazd ze Stożka to walka o przetrwanie dla amatora i czysta euforia dla profesjonalisty.

Parking – jeśli planujesz wejście od Łabajowa, zaparkuj przy końcowym przystanku autobusowym (Wisła Łabajów). Parkingi są tu ograniczone i w słoneczne weekendy zapełniają się przed 9:00. Koszt to około 25-30 zł za dobę.
Ceny w schronisku – za kultową kwaśnicę lub pierogi zapłacisz obecnie w granicach 28-38 zł. Herbata z prądem (lub bez) smakuje tu najlepiej na tarasie z widokiem na dolinę, która z tej perspektywy wydaje się być głębokim kanionem.
Dostępność dla psów – stożek jest bardzo przyjazny psom. Szlaki są szerokie, choć strome. Pamiętaj jednak, że na samym szczycie przechodzisz przez granicę – w Czechach przepisy dotyczące prowadzenia psów mogą być inaczej egzekwowane (warto mieć smycz i kaganiec w pogotowiu).
Zjawisko inwersji – Stożek to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji inwersji. Często zdarza się, że Wisła tonie w gęstym smogu lub mgle, a schronisko na Stożku wystaje ponad to „morze” niczym wyspa w pełnym słońcu.

Stożek Wielki nie potrzebuje wieży widokowej, by zachwycać. Jego tarasem jest sama polana szczytowa, która oferuje panoramę na polskie i czeskie Beskidy, a przy odrobinie szczęścia – na odległe szczyty Jesioników. To góra dla tych, którzy od turystyki oczekują autentyczności, a od szlaku – zdrowego zmęczenia.