Stary Żywiec pod wodą – zdjęcia domów i kościoła, które zniknęły w dnie jeziora
Stary Żywiec – pierwotna lokacja miasta na dnie jeziora
Niewielu dziś pamięta, że Stary Żywiec to nie tylko zatopiona wieś z XX wieku, lecz przede wszystkim miejsce, gdzie na początku XIV wieku znajdowała się pierwotna osada Żywca – najstarsza w tej części Beskidów. Dopiero tuż przed połową XV stulecia miasto przeniesiono w górę Soły, do dzisiejszej lokalizacji u zbiegu Soły i Koszarawy, a stara osada stała się wsią Stary Żywiec. Mimo przeniesienia ośrodka miejskiego, w dawnej lokalizacji zachowała się parafia z kościołem Wszystkich Świętych – najstarszą budowlą sakralną Żywiecczyzny. Świątynia została zniszczona przez powódź na początku XVI wieku, a już w 1507 roku odbudowano ją z miejscowego kamienia. Do powołanej w 1925 roku parafii Wszystkich Świętych w Starym Żywcu należały: Stary Żywiec, Zarzecze, Zadziele, Czernichów, Międzybrodzie Żywieckie oraz części Tresnej i Moszczanicy.
Warto sprostować jedno popularne przekonanie – kościół Wszystkich Świętych nie zatonął bezpośrednio pod wodą podczas budowy zapory. Świątynię zniszczono już znacznie wcześniej, w 1945 roku w wyniku działań wojennych, a wraz z nią spłonęło całe oryginalne wyposażenie wnętrza. Na jej miejscu postawiono tymczasowy barak, w którym do 1964 roku odbywały się nabożeństwa. Gdy w 1950 roku ogłoszono plany budowy zapory i utworzenia Jeziora Żywieckiego, decyzja o nieodbudowywaniu murowanej świątyni stała się jednoznaczna. W 1964 roku drewnianą tymczasową kaplicę rozebrano i przeniesiono do Zarzecza, a wokół miejsca dawnego kościoła pozostał tylko cmentarz – z którego część szczątków zmarłych ekshumowano i przeniesiono na Górę Burgałowską. Reszta pozostała na dnie zalanej doliny.
Zapora w Tresnej i powstanie Jeziora Żywieckiego
Bezpośrednią przyczyną decyzji o budowie zapory była katastrofalna powódź z czerwca 1958 roku – największa w skutkach powódź na Kotlinie Żywieckiej w całym XX wieku. Soła zalała centrum Żywca, woda płynęła przez ulice, mieszkańcy musieli brodzić po pas w rwącej brei, zerwany został główny most drogowy w mieście, upamiętniony do dziś specjalną tablicą. Pierwsze badania geologiczne pod planowaną zaporę przeprowadzono już w 1952 roku, jednak dopiero powódź 1958 roku była ostatecznym impulsem do realizacji inwestycji – wcześniejsze koncepcje zakładały kilka mniejszych zbiorników na Sole, Rycerce i Sopotni, ale ostatecznie zapadła decyzja o jednym dużym jeziorze. Prace budowlane ruszyły w 1960 roku i zakończono je w 1966 roku, a rok później uruchomiono Elektrownię Wodną Tresna.
Konstrukcja zapory miała być pierwotnie betonowa, ale brak cementu w kraju i trudny górski teren uniemożliwiający dowóz ciężkiego sprzętu zmusiły inżynierów do zmiany projektu. Ostatecznie powstała zapora ziemna z narzutem kamiennym i glinianym rdzeniem uszczelniającym, mająca 310 metrów długości i 39 metrów wysokości nad dnem doliny. W jesieni 1960 roku doszło dodatkowo do osunięcia się sporej części zbocza, co wymusiło zmianę planowanych odpływów – pozostałością po tym wydarzeniu jest dzisiejszy spust denny zapory z trzema otworami o wymiarach 3 × 4 metry każdy. Powierzchnia zlewni Soły do profilu zapory wynosi ponad 1000 km², a sam akwen ma 7 kilometrów długości, w najszerszym miejscu 1,5 kilometra, powierzchnię około tysiąca hektarów, obwód niemal 34 kilometrów i maksymalną głębokość 27 metrów. Pojemność całkowita zbiornika to 94,6 mln m³, choć zamulanie i abrazja brzegów stale ją zmniejszają – szacuje się, że w ciągu 70 lat od budowy pojemność może spaść nawet o połowę.
Cztery zatopione wsie i ludzki los za wielką inwestycją
Najbardziej bolesnym aspektem budowy zapory było zatopienie czterech miejscowości – w całości lub częściowo. Stary Żywiec został zalany całkowicie, podobnie jak Zadziele – wieś z początku XVII wieku założona przez Mikołaja Komorowskiego, ówczesnego właściciela Żywiecczyzny, leżąca na szlakach handlowych z Żywca do Andrychowa, Suchej oraz przez Kęty na północ Polski. Zadziele istniało prawie 400 lat, zanim zniknęło pod wodą, a jego nieliczne ocalałe obszary weszły w skład dzielnicy Moszczanica. Częściowemu zatopieniu uległy Zarzecze i sama Tresna, a fragmentów obszarów tych miejscowości zniknęły także w Rędzinach i Pietrzykowicach. Mieszkańców wysiedlono, zasypano studnie, wyburzono budynki, a ciała z cmentarzy częściowo ekshumowano. Sama Tresna jako miejscowość ocalała – to tam stoi dziś zapora, którą wymienia w swojej nazwie cały zbiornik wodny.
Rodziny z Zadziela zostały rozproszone do 40 różnych wsi i miejscowości powiatu żywieckiego, kończąc tym samym czterystuletnią historię zwartej, sąsiedzkiej wspólnoty. W relacjach przesiedlonych mieszkańców powtarza się wątek wyjątkowej kohezji społecznej tych zatopionych wsi – „w Zadzielu nie było zatargów, rozdzieleń, szanowali i biednych, i bogoczów” – tak, że narzekali nawet żywieccy prawnicy, którzy nie mieli stąd spraw sądowych do prowadzenia. Wraz z domami, gospodarstwami i kościołem na dnie pozostała szczególna kultura sąsiedzka, której echo do dziś można odnaleźć tylko w archiwalnych fotografiach, opowieściach starszych mieszkańców i nielicznych pamiątkach – w 2012 roku, w czasie wyjątkowo niskiego stanu wody, na brzegu jeziora znaleziono nawet tabernakulum z XIX wieku, pochodzące z zalanego kościoła Wszystkich Świętych.
Współczesne życie nad jeziorem i pamięć o tym, co zatopione
Dziś Jezioro Żywieckie – znane także jako Zbiornik Tresna lub Żywiecki Zbiornik Wodny – pełni cztery główne funkcje: przeciwpowodziową (do której zostało powołane), energetyczną (Elektrownia Wodna Tresna o mocy 21 MW), regulującą dopływy górnej Wisły oraz turystyczno-rekreacyjną. Powódź z 1958 roku rzeczywiście pozostała dotychczas ostatnią dużą powodzią w Kotlinie Żywieckiej, choć rzeka się nie poddaje – zbiornik wciąż jest zamulany przez nanosy, a abrazja brzegów stopniowo zmienia jego zarysy. W suche lata, jak w 2015 roku, woda wycofuje się tak bardzo, że odsłaniają się fragmenty zalanych terenów, a łodzie przy brzegu często osiadają na twardym dnie, stając się wdzięcznym obiektem dla fotografów. Każdy taki moment to swoiste „odsłonięcie utraconego świata” – szansa, by zobaczyć fundamenty domów, fragmenty murów i ślady cmentarza Starego Żywca.
Pamięć o zatopionych wsiach wraca też w kontekstach innych niż przyrodnicze. 15 listopada 1978 roku, w tak zwanym Wilczym Jarze koło Oczkowa, dwa autobusy wpadły w poślizg i runęły do lodowatej toni jeziora – w tej tragedii zginęło 30 osób, a tablica pamiątkowa stoi do dziś jako przypomnienie ciemnej strony wielkiej wody. Wokół jeziora rozwinęła się natomiast bogata oferta turystyczna – 34-kilometrowa trasa rowerowa wokół brzegów, ośrodki sportów wodnych w Zarzeczu, Międzybrodziu i Tresnej, międzynarodowe regaty żeglarskie pod patronatem Wójta Łodygowic i Starosty Powiatu Żywieckiego, plaże, statki wycieczkowe, pola namiotowe i kempingi. Archiwalne zdjęcia Starego Żywca i Zadziela są jednak czymś więcej niż tłem turystycznej oferty – to dokument bolesnej historii społecznej, która przypomina, że za każdą wielką inwestycją stoi konkretny ludzki los, a pod taflą Jeziora Żywieckiego do dziś spoczywa najstarszy kościół Żywiecczyzny i serca tych, którzy musieli stamtąd odejść.


Pingback:
Powiązany wpis
Budowa zapory w Porąbce – historyczne zdjęcia z powstawania jednej z największych inwestycji hydrotechnicznych II RP | TerazBeskidy.pl