Sobota w Beskidach, 25 kwietnia
Mamy sobotę, 25 kwietnia, a życzenia można dziś składać Markom i Jarosławom. Kalendarz przypomina też o Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem — w górach brzmi to akurat całkiem sensownie, bo cisza na leśnym odcinku bywa większym luksusem niż pełny parking pod wyciągiem. Rano w Beskidach zwykle jeszcze chłodniej, za to później robi się przyjemnie i na krótszy wypad najlepiej ruszyć przed południem, zanim na popularnych trasach zrobi się tłoczniej.
Jeśli dziś szukać miejsca z charakterem, Barania Góra wciąż robi swoje — nie krzykiem, raczej spokojem i tym widokiem, który układa dzień od nowa. W Wiśle i wokół źródeł królowej polskich rzek wiosna nabiera tempa, a najważniejszy fragment dnia często wydarza się właśnie między jednym przystankiem a drugim, bez pośpiechu. Na sobotę zostawiamy prostą myśl: w Beskidach najlepiej idzie się tam, gdzie nie trzeba niczego udowadniać.
